Świadek

Sergey G.

Kraj

Rosja

Data i miejsce urodzenia

1933, Aleksandrowka

Rok nagrania relacji

2009

Link do mapy InEvidence (YahadMap)
Dowiedz się więcej

Aleksandrowka, ROSJA

Aleksandrowka to wieś położona 8 km na północ od Smoleńska. Przed wojną w okolicy wsi mieszkało wielu Romów. Pierwsze wzmianki o ich obecności w regionie Smoleńska pochodzą z XIX wieku. Wioska Aleksandrowka została zajęta przez Niemców latem 1941 roku. Romowie mogli nadal mieszkać w swoich domach aż do momentu rozstrzelania 24 kwietnia 1942 roku. Egzekucja została przeprowadzona przez SS Einsatzgruppe B. W noc poprzedzającą egzekucję wieś została otoczona kordonem, a wszyscy mieszkańcy, w tym Romowie z pobliskiej wsi Devkino, zostali zgromadzeni w pobliżu jeziora. Po selekcji, której dokonano według list dostarczonych przez lokalną administrację, Romowie zostali zapędzeni na miejsce rozstrzelania w lesie, a Rosjanie zostali wypuszczeni. Na miejscu zbrodni mężczyźni zostali oddzieleni od kobiet i dzieci, i rozstrzelani jako pierwsi. Przed rozstrzelaniem wszyscy Romowie byli zmuszeni do rozebrania się w stodole oddalonej o 20-30 metrów od miejsca zbrodni. Według archiwów i zeznań lokalnych świadków, małe dzieci wrzucano żywcem do dołu. Niektórym kobietom i dzieciom udało się uwolnić twierdząc, że są Rosjanami, ponieważ miały jasne włosy i jaśniejszą skórę. Po rozstrzelaniu Niemcy wysłali do wsi furmanki, aby zebrać pozostałą tam odzież należącą do ofiar.
Sergey G. jest osiadłym Romem. Jego matce, młodszemu bratu i jemu udało się przeżyć wojnę, ponieważ nie znaleźli się na liście Romów przygotowanych dla Niemców.
Sergey zaprowadził zespół YIU na miejsce zbrodni.

Sergey G., urodzony w 1933 roku. © Nicolas Tkatchouk/Yahad-In Unum

Sergey G. przed swoim domem © Nicolas Tkatchouk/Yahad-In Unum

Sergey G. podczas wywiadu © Nicolas Tkatchouk/Yahad-In Unum

Glosariusz

"Cygański" kołchoz
Pod koniec lat dwudziestych XX wieku władze ZSRR dążyły do nakłonienia ludności romskiej do osiedlenia się w celu zwiększenia kontroli ich działań. Odbywało się to pod pozorem chęci poprawy warunków życia Romów. Romom chętnym do osiedlenia się udostępniano ziemię i środki finansowe, a ci, którzy zdecydowali się osiedlić, tworzyli tzw. „cygańskie” kołchozy. W Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) kołchoz był rolniczą spółdzielnią produkcyjną, w której ziemia, inwentarz żywy, narzędzia i siła robocza jednej lub kilku wsi stanowiły wspólnotę. Cała produkcja kołchozów była przekazywana państwu. Do 1932 r. utworzono 25 „cygańskich” kołchozów, w których mieszkało 490 rodzin; w 1938 r. było ich 52, ale żyło w nich tylko 2-3% całej populacji Romów w ZSRR. Zarówno sedentaryzacja, jak i tworzenie „cygańskich” kołchozów były przedstawiane przez sowiecką propagandę jako dobrowolny proces, który zachodził naturalnie wśród koczowniczych Romów[1]. [1] https://rm.coe.int/sowjetunion-vor-dem-2-weltkrieg-datenblatter-zur-geschichte-der-roma/16808b1aa0

Kwestionariusz

Informacje historyczne

Aleksandrowka to rosyjska wieś położona 8 km na północ od Smoleńska. Pierwsze wzmianki o Romach w obwodzie smoleńskim pochodzą z XIX wieku. W 1937 r. we wsi założono kołchoz „Konstytucja Stalina” w celu osiedlenia w nim Romów z obwodu smoleńskiego, którzy z powodu braku ziemi nie mogli zostać włączeni do gospodarstwa kolektywnego. Większość mieszkańców Aleksandrowki stanowili Romowie. Istniała tam romska szkoła. Latem 1941 r. wieś została zajęta przez Niemców.

W tym miejscu znajdowała się romska szkoła. Budynek został spalony przez Niemców podczas okupacji. Dziś teren jest własnością prywatną. ©Nicolas Tkatchouk/Yahad-In Unum

Miejsce w pobliżu stawu, gdzie wszyscy mieszkańcy Aleksandrowki zostali zebrani o świcie przed zbrodnią. Po oddzieleniu Rosjan od Romów, ci ostatni zostali zabrani na rozstrzelanie. ©Nicolas Tkatchouk/Yahad-In Unum

Pomnik na miejscowym cmentarzu prawosławnym upamiętniający 176 Romów zamordowanych przez Niemców w Aleksandrowce. © Nicolas Tkatchouk/Yahad-In Unum

Źródła / Archiwa

Archiwa sowieckie

"Mimo że pokazałem swoje dokumenty, niemiecki oficer nie uwierzył, że jestem Rosjaninem i nie chciał mnie wypuścić. Na koniec, około godziny 15 wykopano dół i wszystkich Cyganów zabrano do stodoły znajdującej się w pobliżu dołu. Cały teren był odgrodzony przez niemieckich żołnierzy. Niemcy zapędzili Cyganów do stodoły jak bydło. Ci, którzy nie chcieli iść naprzód, byli bici i siłą wciągani do stodoły. O 3 po południu rozpoczęło się rozstrzelanie. Na moich oczach rozstrzelono co najmniej 70 Cyganów, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze. [...] Przed zabiciem Cyganie zostali zmuszeni do rozebrania się. Niektórzy zachowali bieliznę, inni musieli pozostać zupełnie nadzy. Następnie zabierano ich ze stodoły do oddalonego o 20-30 m dołu. Do dołu zabierano ich całymi rodzinami. Egzekucji dokonywał jeden żołnierz niemiecki, który strzelał do ofiar z pistoletu." [Zeznanie miejscowej mieszkanki, Lidii K., złożone przed Państwową Komisją Nadzwyczajną w dniu 10 października 1943 r.; RG-22.002M: 7021-44/1091].

GALERIA ZDJĘĆ

ZESPÓŁ YIU Z SERGIEJEM G.